Arnold Schwarzenegger – „Pamięć Absolutna. Nieprawdopodobnie prawdziwa historia mojego życia”

Dominator, terminator, gubernator; kto z nas nie zna Arnolda Schwarzeneggera (nawet MS Word zna poprawny zapis jego nazwiska). Dla wielu mężczyzn dorastających w złotej erze VHS był bohaterem, a filmy takie jak „Terminator”, „Conan” czy „Predator” odtwarzano dziesiątki razy.

Autobiografia Arnolda dla jego fanów jest pozycją obowiązkową, ale również dla pozostałych osób lekturą, którą po prostu świetnie się czyta.
Wielu krytyków zwracało uwagę, że w swej biografii Arnold jest wobec siebie niemal absolutnie bezkrytyczny; czego się nie tknie, robi najlepiej i nawet na fakt utrzymywania w tajemnicy spłodzenia dziecka z pokojówką ma „przekonujące” uzasadnienie, chociaż rozbicie swojej rodziny otwarcie nazywa największym błędem w życiu. By podkreślić ten obraz człowieka sukcesu, z okładki, mimo że książkę wydano w 2012 r., spogląda na nas gwiazdor odrobinę młodszy, sprzed politycznych porażek i osobistych problemów, które już na zawsze pokryły rysami jego żywy posąg.
Co do przerośniętego ego… nie oczekujmy innego od siedmiokrotnego Mr. Olimpia, jednego z najbardziej rozpoznawalnych ludzi na planecie i 2-krotnego gubernatora stanu Kalifornia.
Mimo że często Arnold jawi się niemal jako nadczłowiek dzięki rozpoczynającym książkę barwnym, rozbudowanym opisom dzieciństwa w powojennej Austrii, nasz bohater niemal do zera skraca dystans dzielący go od czytelnika. Poznajemy go jako rezolutnego dzieciaka, który bawił się z bratem w odprawianie mszy, po wodę na kąpiel musiał chodzić do studni, dla którego rower był przepustką do wolności, a manto dostał za jeden z pierwszych urzeczywistnionych pomysłów na zarabianie pieniędzy.
Nie mniej ciekawie poczynał sobie w wojsku opisując wiele przykładów szkód, które może narobić lekkomyślny nastolatek prowadzący kilkudziesięciotonowy czołg.
Lwia część książki poświęcona jest kulturystyce. Wbrew obiegowym opiniom kulturyści nie są opisani jako bezmózgie karki, ale przyjaźni, otwarci ludzie, którzy zaopiekowali się młodym imigrantem przynosząc mu m.in. ofiarowane przez żony filiżanki. Mimo, że część porad odnośnie budowy muskulatury może wydawać się archaiczna, warto poczytać, jak szokować mięśnie lub przez odpowiednie ćwiczenia ukryć mankamenty takie jak krzywe nogi.
Schwarzenegger najbardziej znany jest ze srebrnego ekranu, jednak informacji o filmach, czy kolegach i koleżankach z planu jest zaskakująco mało. Największym sentymentem zdaje się darzyć „Conana Barbarzyńcę”, swój pierwszy wielki sukces, któremu spośród wszystkich filmów poświęcił zdecydowanie najwięcej stron.
Bez wątpienia drugą miłością Arnolda, poza kulturystyką, jest polityka. Jako gubernator był często krytykowany, a wręcz wyśmiewany. Trzeba jednak zaznaczyć, że jego rządy przypadły na okres, w którym świat galopował już w kierunku ostatniego wielkiego kryzysu finansowego, a Arnold to jednak nie Mojżesz i nie miał szans przejść przez to suchą stopą.
Książka zawiera nieliczoną ilość ciekawostek, jak również zasad, którymi w życiu kieruje się autor, chociażby to, że ciągle trzeba być głodnym (sukcesu), a doba ma aż 24 godziny. Dowiadujemy się również po co chodził w listopadzie w samych majtkach po ulicach Monachium i dlaczego tak ważne, mimo milionów na koncie, jest gaszenie światła w domu. Wszystko to podane jest z wielkim dystansem i humorem.
Pozycja ta ma już kilka la, można więc ją nabyć za zaledwie trzydzieści kilka złotych i każdemu serdecznie ją polecam, gdyż bez cienia przesady mogę napisać, że czyta się to jednym tchem.
Ocena: 9,5/10

 

Follow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *